|column1|column2|column3|
<3 SEVERANCE - is GENIAL ! .
have a problem with changing seasons of TV series.
Often the enthusiasm and zeal I have for the plot of season (1) wanes in the next season. There are few shows of equal quality, so miniseries - several episodes in length - that can be read even in one or two sittings are an ideal.
I came across "Separation" - Polish title, i.e. "Severnace" by accident - it is possible that it was classified as a comedy - and, paradoxically, it has very grotesquely funny fragments that appeal to my sense of humor.
A brilliant paradox and a plot that I don't want to spoil with spoilers - it has parts against which the rational mind is a bit upset (the number of employees, security, the abstract management system of the corporation around which the plot takes place).
In my opinion, the first season can be rated as a strong 9.5/10 with a slightly refined side romance. Basically, it's the kind of show where it's worth watching everything carefully and catching the nuances (I have the impression that I missed some fragments, unfortunately).
Why am I writing these paeans? - unfortunately, I'm getting older, in my 41st year of life - and what once seemed impossible, i.e. falling asleep while watching TV series, becomes a daily occurrence from year to year - I even have to repeat the last episode and a half - but the second season is a different story and poetics - but I trust that it does not significantly lower the level of performance.
I recommend the series to everyone - it may not encourage you to fight for your career and abstract corporate work, but let's separate fiction from reality ;) .
|-|-|-|
|content1|content2|content3|
Mam problem z zmienianiem sezonów seriali.
Często entuzjazm i zapał jaki żywię do fabuły sezonu (1) słabnie w kolejnym. Mało które widowisko trzyma równy poziom, więc pewnie ideałem są miniseriale - kilkuodcinkowy - możliwe do przyswojenia nawet w jednym dwóch posiedzeniach.
Na "Rozdzielenie " - polski tytuł czyli " Severnace " trafiłem przypadkiem - możliwe że był zakwalifikowany jako komedia - i paradoksalnie ma nader groteskowo śmieszne fragmenty trafiające w mój zmysł poczucia humoru.
Genialny paradoks i fabuła której nie chcę psuć spojlerami - ma fragmenty przeciw którym racjonalny rozum się trochę burzy (ilość pracowników, ochrony , abstrakcyjny system zarządzania korporacji wokół której toczy się fabuła ) .
Pierwszy sezon moim zdaniem mogę ocenić jako mocne 9.5/10 wątek pobocznego romansu trochę dosztukowany. W zasadzie jest to rodzaj show gdzie warto oglądać wszystko uważnie i wyłapywać niuanse (mam wrażenie, że jakieś fragmenty mi niestety umknęły) .
Czemu piszę te peany ? - niestety starzeję się w swoim 41 roku żywota - i to co kiedyś wydawało się niemożliwe czyli zasypianie przy serialu staje się z roku na rok codziennością - ostatnie półtora odcinka muszę wręcz powtórzyć - ale sezon drugi to inna bajka i poetyka - ufam jednak że nie obniża znacząco lotów.
Polecam serial każdemu - może nie skłania on do walki o karierę i abstrakcyjnej pracy w korpo, ale oddzielajmy fikcję od rzeczywistości ;) .